Fundacja Kerstenów

Fundacja Kerstenów

Laureaci konkursów
 


Fundacja Kerstenów została założona w 2011 roku, aby uczcić i upamiętnić życie oraz dokonania Krystyny i Adama Kerstenów.

2012 Konkurs o stypendium doktoranckie im. Krystyny Kersten

Andrzej Skalimowski, Sprawozdanie z wykorzystania stypendium

W okresie otrzymywania stypendium udało mi się dokończyć kwerendy archiwalne w Archiwum Akt Nowych w Warszawie, Archiwum Państwowym m.st. Warszawy oraz w Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej.

Dzięki nawiązaniu kontaktu z rosyjskimi historykami sprowadziłem kilkanaście publikacji autorstwa Józefa Sigalina wydanych w latach drugiej wojny światowej na terenie ZSRR.

Nadal zbierałem relacje i materiały od rodziny i współpracowników Józefa Sigalina. Symbolicznym podsumowaniem moich działań w tym zakresie było opracowanie scenariusza i zorganizowanie przeze mnie wystawy biograficznej pt. „Józef Sigalin (1909—1983). Pierwszy Naczelny Architekt Warszawy”, którą prezentowano w Muzeum Politechniki Warszawskiej od grudnia 2012 do lutego 2013 r. Wystawa, przybliżająca życie i działalność zawodową Sigalina, cieszyła się dużym zainteresowaniem. Doczekała się kilku recenzji prasowych, stała się także przyczynkiem do dyskusji nad nazwaniem jednej z warszawskich ulic imieniem Sigalina.


Głos Andrzeja Skalimowskiego w dyskusji nt. ulicy Sigalina: 
      Jego wkład w odbudowę Warszawy jest niepodważalny, jego upór i konsekwencja godne uznania. Jednak pamiętajmy, że forsując jednych architektów, blokował pozostałych. Pisząc o nim, staram się zachować równowagę, co nie jest proste bo była to postać naprawdę fascynująca.

      Zależy mi na bardziej wnikliwej dyskusji o tamtych czasach. Bo dzisiejsza moda na socrealizm, ciekawa i pożyteczna, jest jednak niezwykle powierzchowna i zmierza w niebezpiecznym kierunku. Zachwycając się założeniami wielkomiejskimi epoki stalinowskiej należy pamiętać, że na zapleczu placu Konstytucji przy ul. Koszykowej stoi dawny gmach UB, z którego okna na IV piętrze w 1949 r. wyrzucono studenta architektury Jana Rodowicza „Anodę”.

      Czy Sigalin powinien mieć swoją ulicę w Warszawie? Uważam, że powinien, skoro ma ją nawet Awionetka RWD. Może nie główną arterię, ale jakąś kameralną uliczkę albo skwer na pewno. Przeglądając w Archiwum Miasta Stołecznego Warszawy te 1300 teczek dokumentów, które Sigalin przekazał jeszcze za życia, uświadomiłem sobie skalę zaangażowania tego człowieka w powojenną odbudowę miasta. Dobrze, że Bierut miał akurat tego Sigalina. Warszawa mogła dostać dużo gorszego Naczelnego Architekta.
 

Źródło: Agnieszka Kowalska, ul. Sigalina?, Blog: Robimy to w Warszawie, 13.01.13.

 

Zaproszenie na wystawę o Józefie Sigalinie, której kuratorem był Andrzej Skalimowski