Fundacja Kerstenów




 




Fundacja Kerstenów

Krystyna Kersten
 


Fundacja Kerstenów została założona w 2011 roku, aby uczcić i upamiętnić życie oraz dokonania Krystyny i Adama Kerstenów.

Z pamiętnika Zofii z Buynowskich Hryniewieckiej

 Zofia Hryniewiecka

Strona 1

Zofia i Jan Hryniewieccy byli rodzicami siedmiorga dzieci. Dziedzicem nazwiska Hryniewiecki, po nastarszym synu Zbigniewie (Zbyszku) jest jego syn Jan (Janek), po nim jego synowie Tomasz i Jerzy. […] Dwaj synowie Zofii i Jana zmarli — Marcin w wieku siedemnastu lat i najmłodszy Stanisław — w kilka dni po urodzeniu. Od czterech ich córek wzięły początek naszych rodzin: od Wandy — Taranczewscy, od Maryny — Gordziałkowscy, od Jagi — Goławscy i od Zosi — Zielińscy. Babcia Zofia doczekała się dziesięciorga wnuków — w kolejności urodzin to: Janek, Krystyna, Halszka, Paweł, Piotr, Joanna, Jasiek, Elżbieta i najmłodszy Antoni.
Marta Taranczewska, Wstęp

Urodziłam się 29 marca [1879 roku] z ojca Tytusa Buynowskiego i matki Eleonory Borowskiej w Zaleszczykach, ślicznie położonym miasteczku nad Dniestrem, zwanym później polskim Meranem z powodu klimatu, obfitości owoców. [...] Ojciec mój pochodził ze szlacheckiej ziemiańskiej rodziny herbu Budzisz Paparone, w herbie gęś kapitolińska. [...]

Ojciec mój miał lat 14, gdy umarł [jego] ojciec, zdaje mi się, na gruźlicę, która grasowała w tych dworkach, warunki higieniczne nie były dobre zupełnie, w stosunku do wysoko kulturalnej atmosfery. [...] Ojciec był w gimnazjum w Tarnopolu, dawał lekcje, pewno sprzedawano pomału ziemię, prawo ukończył we Lwowie i jako praktykant dostał się do Podhajec do Dziadka mego, notariusza Michała Borowskiego, i ożenił się w dwudziestym czwartym roku życia z matką moją, Eleonorą.

O rodzinie Dziadka wiem tylko, że pochodziła z rosyjskiego Podola, z ziemiańskiej rodziny Skarbek Habdank Borowskich. Zdaje się, że przechowała się gdzieś fotografia, raczej dagerotyp, dziadka w białym mundurze oficera austriackiego. Dziadek był stacjonowany w Krakowie, piękny mężczyzna, typ sarmacki. [...]

Była wówczas za młodych lat mojego dziadka restauracja, gdzie były znakomite wina, tłumnie uczęszczana przez oficerów. Właściciel, pan Glück, miał córkę, piękność. Nie były to czasy demokratyczne, oficer austriacki musiał się żenić standes gemäss, ale epoka była romantyczna. Dziadek opuścił wojsko, ale ożenił się z panną Franciszką Glück. Nie żałował tego nigdy. Babka piękna była do końca życia, ale również dobra, wysoko majestatyczna, wszystkie wnuki kochały ją bardzo. [...] Oboje dziadkowie pochowani są w Podhajcach, gdzie Dziadek był przez długie lata notariuszem, tam jest grobowiec, nie wiem, czy ocalał, bo przez wschodnią Małopolskę przeszła nawałnica wojenna 1944—1945, poprzedniej wojny miasteczko było już mocno spalone. [...]

Ale powracam do mego dzieciństwa. Matka moja miała siedemnaście lat, gdy wychodziła za mąż. Początkowo mieszkali u Dziadków w Podhajcach, tam przyszła na świat najstarsza córka Wanda. Po śmierci notariusza Szatkowskiego [...] Ojciec dostał zastępstwo jako notariusz [w Zaleszczykach]. Rodzice mieszkali w domu Szatkowskich i tam przyszłam na świat [...].

Z Zaleszczyk przenieśli się rodzice do Brzeska, miasteczka między Krakowem a Tarnowem, które zobaczyłam znowu, gdy losy wojenne zagnały mnie do Iwkowej. Ojciec zastępował tam notariusza Madejskiego, posła do parlamentu wiedeńskiego, tam przyszła na świat moja siostra Irena [...]. Następnym etapem był Tuchów, miasteczko pod Tarnowem, gdzie ojciec był już notariuszem, tam przyszły na świat najmłodsze siostry Maria i Helena. [...]

Dla notariusza awansem jest lepszy notariat, przenieśliśmy się do Pilzna, miasteczka trzy mile od Tarnowa, tam upłynęła cała moja młodość, stamtąd wyszłam za mąż, tam są groby Rodziców [...]. Ojciec mój zastał miasteczko szalenie zaniedbane, [jako] człowiek bardzo energiczny wkrótce wszedł do Rady Miejskiej, został burmistrzem [1889—1905] i w ciągu kilkuletnich rządów zmienił miasteczko do niepoznania — uratował finanse, wybrukowano rynek, powstały chodniki, krajami zasadzono drzewa, wybudowano nową szkołę, rzeźnię, uporządkowano cmentarz. Mam dyplom honorowego obywatelstwa Ojca z powodu zasług dla miasteczka położonych. [...]


Strona 1, 2, 3, 4, 5

Źródło: Zofia z Byunowskich Hryniewiecka, Pamiętnik, Kraków 2009 (w opracowaniu Marty Taranczewskiej). Wydruk na prawach rękopisu znajduje się w Bibliotece Naukowej PAU i PAN w Krakowie.