Fundacja Kerstenów


 
 


 
 
Czerwiec 1989
 
 
 
 
 

Fundacja Kerstenów

Krystyna Kersten
 


Fundacja Kerstenów została założona w 2011 roku, aby uczcić i upamiętnić życie oraz dokonania Krystyny i Adama Kerstenów.

Powojenne wybory intelektualistów

 Krystyna Kersten

Strona 1

Jeżeli się nie żyje tak jak się myśli,
Zaczyna się myśleć tak, jak się żyje.
 
Hanna Malewska, Uwagi o wolności myśli,
„Dziś i Jutro”, 23 V 1948

Rzucam was, prorocy, mistrze i wybawiciele
Wystarczy mi uliczka. Pragnę tak niewiele.
Żyjemy w czasach, kiedy konieczny jest wybór
A ja się urodziłem jedną z szachowych figur.
 
Andrzej Braun, Do Jerzego. Rozmowa w gronie przyjaciół,
„Twórczość” 1948, nr 1

Na kondycję intelektualisty w polskim krajobrazie po bitwie różnie można patrzeć. On sam — poza nielicznymi jednostkami, które już wcześniej uznały komunizm za ideę zbawienia ludzkości — uwikłany w historię dziejącą się poza nim, ponad nim i jego kosztem, lekceważony i niepytany o zdanie, choć instrumentalnie wykorzystywany, usiłował znaleźć dla siebie miejsce w rozpadającym się świecie. Tym świecie, w jakim się urodził i dorastał, z jakiego wykorzeniony został przez trzęsienia ziemi spowodowane przez dwa systemy totalitarne, przemiennie zwalczające się, współdziałające i toczące ze sobą śmiertelny bój. Wykorzeniony dosłownie, tak jak tego doświadczyli intelektualiści Lwowa i Wilna, rzuceni falą przesiedleńczą na Zachód, tak jak to miało miejsce w wypadku licznej rzeszy uczonych, pisarzy, publicystów, którzy w dramatycznym dylemacie: wracać do kraju podległego i rządzonego przez komunistów czy pozostać na uchodźstwie na czas nieokreślony — wybrali uchodźstwo. Ale także wykorzeniony z przestrzeni kulturowej, wydarty z tkanki duchowej, w której tkwił i która określała ramy jego egzystencji. Melchior Wańkowicz w eseju Klub Trzeciego Miejsca, ogłoszonym w 1949 r. w „Kulturze”, pisał, iż polska „inteligencja została wyłusknięta z form kulturalnych, wytworzonych przez dawne życie, co dla większości równa się wyrokowi śmierci”.1 On też bardzo trafnie dostrzegał, że bez pierwiastków podstawowych, jakimi są wspólne bodźce uczuciowe, pewne nakazy moralne, pewne jednakowe predyspozycje, pospólne niepisane nakazy, które w efekcie dały Armię Krajową i Powstanie Warszawskie, ludzie tworzą luźne zbiorowiska, niezdolne do czynów na wielką skalę. A także niezdolne stawić opór temu, co nadchodziło, siłom nowym, których celem byto zburzenie starego ładu, by na jego miejscu stworzyć nowy porządek, w założeniu bardziej sprawiedliwy, bardziej wolny, w rzeczywistości zaś oparty na zniewoleniu człowieka. Intelektualista — co to znaczy?

Mowa tu o intelektualistach, a przecież nic bardziej mglistego niż to pojęcie. Jak słusznie podkreślał Lewis A. Coser, niewiele jest pojęć równie nieprecyzyjnych znaczeniowo i równie kontrowersyjnych pod względem wartości.2

W Europie Zachodniej, jak też w Ameryce Północnej jako intelektualistów definiuje się czasem, acz obecnie coraz rzadziej, „osoby, które w przeważnym stopniu w pracy swej posługują się inteligencją, stanowiąc w tym sensie przeciwieństwo pracowników fizycznych”.3 W nowszych słownikach i encyklopediach przeważają węższe pojęcia. Oto intelektualista to ten, „kto posiada zdeklarowane (lub nadmierne) zamiłowanie do spraw rozumu i ducha; u którego dominuje życie intelektualne (zobacz umysłowe); szerzej — którego życie jest poświęcone czynnościom intelektualnym” (Le Robert, 1957). „Intelektualiści to zbiorowość tych, którzy w społeczeństwie poświęcają się pracy ducha” (Grand Larousse de la langue française, 1961). „Intelektualistami są jednostki wyposażone w wiedzę lub w sensie węższym ci, których sądy oparte na refleksji i poznaniu, wynikają mniej bezpośrednio i mniej wyłącznie na postrzeganiu zmysłowym niźli sądy nie—intelektualistów”.4

Edward Shils w International Encyclopedia of Social Sciences intelektualistów określa jako „zbiór osób w danym społeczeństwie, które w swoim komunikowaniu się z innymi i w środkach wyrazu stosunkowo częściej niż większość innych uczestników tego społeczeństwa używają symboli o uniwersalnym wymiarze i odwołują się do abstrakcji dotyczących człowieka, społeczeństwa, przyrody i kosmosu”.5 Definicję tę powtarza w późniejszym studium poświęconym porównawczej analizie stosunku intelektualiści—władza.6 I wreszcie, intelektualista to „ten, kto obcy problemom praktycznym gustuje w kwestiach teoretycznych. W tym sensie jest on czasem złośliwie przeciwstawiany inteligentowi; także uczeni nie kwapią się do zaliczania się do intelektualistów, którzy są dla nich literatami lub teoretykami en chambre”.7

                        
1 M. Wańkowicz, Klub Trzeciego Miejsca, „Kultura” 1949, nr 8 (25), s. 22.
2 L.A. Coser, Men of Ideas. A Sociologist’s View, New York 1965, s. VII.
3 Dictionaire de l’Academie Français, 1935.
4 Encyclopedia of Social Sciences, 1932.
5 International Encyclopedia of Social Sciences, 1968.
6 E. Shils, The Intellectuals and the Powers and Other Essays. Selected Papers of Edward Shils, t. 1, Chicago 1972, s. 3 i n.
7 Vocabulaire des Sciences Sociales, oprac. R. Boudon, P. Lazarsfeld, Paris 1965.

Strona 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20

Źródło: Między wyzwoleniem a zniewoleniem. Polska 19441956, Aneks, Londyn 1993, s. 100—162. Jest to rozszerzona wersja artykułu opublikowanego w Kulturze Niezależnej nr 52 z czerwca 1989 r.