Fundacja Kerstenów

Adam Kersten Legitymacja

 

 

 

 

 

Fundacja Kerstenów

Adam Kersten
 

Fundacja Kerstenów została założona w 2011 roku, aby uczcić i upamiętnić życie oraz dokonania Krystyny i Adama Kerstenów.

Znawca XVII wieku

 Witold Kłaczewski

Profesor Witold Kłaczewski, historyk, rektor Wyższej Szkoły Społeczno-Przyrodniczej im. Wincentego Pola w Lublinie, do panteonu wybitnych lubelskich uczonych proponuje prof. Adama Kerstena.

Profesor Adam Kersten z UMCS to jeden z najwybitniejszych historyków polskich, specjalista w dziedzinie okresu staropolskiego, a zwłaszcza XVII wieku. Znawca ówczesnego społeczeństwa i obyczajów. Autor szeregu prac, w tym ośmiu wybitnych książek. To również doskonały popularyzator nauki. O czym może nie wszyscy wiedzą, profesor był współscenarzystą i kierownikiem naukowym filmu „Potop” w reżyserii Jerzego Hoffmana. Działał też w szeregach opozycji demokratycznej. Zmarł w 1983 roku.

Profesor Adam Kersten z UMCS to jeden z najwybitniejszych historyków polskich, specjalista w dziedzinie okresu staropolskiego, a zwłaszcza XVII wieku. Znawca ówczesnego społeczeństwa i obyczajów. Autor szeregu prac, w tym ośmiu wybitnych książek. To również doskonały popularyzator nauki. O czym może nie wszyscy wiedzą, profesor był współscenarzystą i kierownikiem naukowym filmu „Potop” w reżyserii Jerzego Hoffmana. Działał też w szeregach opozycji demokratycznej. Zmarł w 1983 roku.

Tak w skrócie przedstawia sylwetkę i dokonania profesora Kerstena jego uczeń, prof. Witold Kłaczewski. — To był mój mistrz, choć bardzo krótko się znaliśmy. Pracowałem pod jego kierunkiem tylko 5 lat. Ale była to wyjątkowa postać — mówi prof. Kłaczewski.

Mistrz ujmował nie tylko bezpośrednim stylem bycia, ale i kontrowersyjnymi, bo wbrew obowiązującym wówczas wytycznym, wypowiedziami. Prof. Adam Kersten jest autorem książki „Stefan Czarniecki 1599 - 1665”. Dziś jest to już klasyka historiografii polskiej XX stulecia. Książka, opublikowana po raz pierwszy w 1963 roku w Wydawnictwie Ministerstwa Obrony Narodowej, była jedną z prac najczęściej przywoływanych przez kolejne pokolenia historyków zajmujących się XVII wiekiem. Prof. Kersten zaproponował w tej pracy zupełnie nowy model uprawiania pisarstwa historiograficznego.

— Czarniecki to bohater narodowy. Miał na swym koncie sukcesy, odegrał czołową rolę podczas najazdu szwedzkiego, nie był jednak pozbawiony wad. Mało kto wie, że był skąpy, oszukiwał żołnierzy, a w walkach na Ukrainie nasz bohater narodowy dopuszczał się rzezi przeciwników. Profesor Adam Kersten to wszystko przedstawił. Starał się bowiem ukazywać historię taką, jaką ona jest. Pokazywał sprawy wielkie, jak i sprawy małe, rzeczy dobre, jak i rzeczy złe. A jak wiadomo, wiek XVII obfitował w takie wydarzenia i postacie — podkreśla prof. Witold Kłaczewski.

Książka Adama Kerstena „Na tropach Napierskiego” to kolejna bardzo odkrywcza praca.

— Bo prace profesora wyróżniały się świetną znajomością źródeł, wręcz śledczym odkrywaniem wydarzeń historycznych i oczywiście ciekawą interpretacją — recenzuje uczeń profesora.

— Zwłaszcza praca „Na tropach Napierskiego”, gdzie jest mało danych, a wiele hipotez poszukiwawczych, jest wyjątkowa. Historyk działał w niej jak sędzia śledczy, przedstawiał przesłanki, bo brakowało dowodów, czy było tak, czy inaczej.

Inne prace, tj. ,,Szwedzi pod Jasną Górą” czy „Hieronim Radziejowski - studium władzy i opozycji”, potwierdzały tylko wybitne umiejętności lubelskiego historyka.

— Profesor doskonale orientował się w XVII-wiecznej rzeczywistości - opowiada prof. Kłaczewski. — Wykorzystał te wiedzę w „Potopie”. Do tego filmu została stworzona bardzo szczegółowa dokumentacja historyczna z zakresu wojskowości, obyczajowości, strojów, architektury itd. Ten film dzięki temu tak doskonale oddaje ducha tamtej epoki. Na przykład szyk wojska szwedzkiego jest oparty na oryginalnych regulaminach szwedzkich z XVII wieku. Tak jak armia szwedzka maszerowała w filmie, tak w istocie to wyglądało. W filmie nawet aktorzy grający postacie historyczne zostali ucharakteryzowani tak, że oddawali podobieństwo konkretnych osób. Tam król Jan Kazimierz wygląda tak, jak Jan Kazimierz, podobnie jest z Bogusławem Radziwiłłem. Ten film był majstersztykiem. I to była zasługa profesora Kerstena.

Prof. Kłaczewski z pasją opowiada o człowieku, którego podziwiał nie tylko z powodu zasług naukowych. — Profesor Kersten był działaczem opozycji demokratycznej — wspomina. — Między innymi za to, że nie chciał przedstawiać historii zgodnie z wyobrażeniami rządzącej partii, został zesłany z Warszawy do Lublina, więc działał tutaj. W okresie „Solidarności”, w latach 1980-1981 jego wykłady o historii najnowszej w Chatce Żaka przyciągały tłumy. Zajmował się też drukowaniem pism opozycyjnych.

Rektor Wyższej Szkoły Społeczno-Przyrodniczej w Lublinie opowiadając o profesorze Kerstenie podkreśla, że badacze, którzy parają się naukami humanistycznymi, potrzebują więcej czasu niż ci, zajmujący się naukami ścisłymi, by zaistnieć w środowisku, by ich prace zostały dostrzeżone.

— Zasób źródeł historycznych jest ograniczony. Weźmy na przykład epokę, którą ja się zajmuję, czyli XVII wiek. Większość dokumentów, źródeł z tego okresu, została już spenetrowana przez uczonych. Zdarzają się oczywiście drobne odkrycia, ale nie są one aż tak istotne. Liczy się zatem co innego - interpretacja i reinterpretacja znanych źródeł. By ująć badany problem całościowo, połączyć wątki z różnych źródeł i dojść do ciekawych wniosków. I tym zajmują się badacze historii — zaznacza prof. Witold Kłaczewski.

To żmudna praca. Dziś wielu naukowców szuka łatwiejszych sposobów. Najprostszą drogą do ciekawych odkryć w historii są nowe dokumenty, które rządy państw decydują się oddać w ręce badaczy. W Polsce np. są to akta Instytutu Pamięci Narodowej. Wielu młodych historyków badając te prace pisze na ich podstawie doktoraty, habilituje się. Prof. Witold Kłaczewski ma w tej sprawie wątpliwości: — Zawsze powinien być dystans czasowy do omawianych wydarzeń, dzisiaj jest on wciąż stosunkowo krótki.

Ważniejsze prace

Adam Kersten był od 1955 roku profesorem UMCS. Opublikował dziesiątki książek, artykułów i innych prac naukowych. Oto najważniejsze z nich:

Źródło: Beata Kozian, Kurier Lubelski, 2009-01-13