Fundacja Kerstenów

Fundacja Kerstenów

Adam Kersten
 

Fundacja Kerstenów została założona w 2011 roku, aby uczcić i upamiętnić życie oraz dokonania Krystyny i Adama Kerstenów.

Strajki studenckie w 1981 roku

Kalendarium  

19 marca

,,Solidarność" UMCS przygotowała sesję poświęconą tradycji św. Józefa, podczas której ludzie różnych orientacji wypowiadali się na temat wielu wymiarów pracy i koncepcji ,,Polak – katolik". W czasie sesji wykłady wygłosili ks. Mieczysław Brzozowski, Adam Kersten, Ryszard Bender i inni.

9 listopada

Zarząd Regionu NSZZ ,,Solidarność" w Lublinie poinformował wojewodę lubelskiego o przygotowaniach do uroczystości 11 Listopada. Według ,,Informatora" uroczystość rozpoczęła się o godzinie 18.00 odśpiewaniem hymnu narodowego, następnie przemówienia wygłosili profesorowie Adam Kersten, Jerzy Kłoczowski i nauczyciel Zygmunt Łupina. Następnie odczytano projekt rezolucji:

  1. Naród polski potępia dotychczasowe praktyki prześladowań za organizowanie i uczestnictwo w obchodach święta niepodległości. Winno ono mieć oficjalny i narodowy charakter.
  2. Ślady walk Polaków o niepodległość winny znaleźć się pod opieką władz i społeczeństwa niezależnie od orientacji politycznych walczących […]
  3. Walki Polaków o niepodległość winny znaleźć zgodne z prawdą oświetlenie w podręcznikach szkolnych i w wychowaniu patriotycznym społeczeństwa oraz godne odzwierciedlenie w nazwach zakładów pracy, szkół, ulic, placów itp.
  4. Zdając sobie sprawę, że walka o niepodległość to nie tylko historia, lecz i nakaz chwili obecnej, mobilizujemy swe siły do walki o samorządną Rzeczpospolitą.

Rezolucja została przyjęta oklaskami zebranych, następnie odbył się apel poległych, zaśpiewano ,,Boże, coś Polskę". Według prasy nielegalnej w manifestacji uczestniczyło około 2 tys. osób, a według raportu Wydziału Polityczno – Organizacyjnego KW PZPR – około 1,5 tys.

11 listopada

NSZZ ,,Solidarność" upamiętnił rocznicę niepodległości przez uroczyste rozpoczęcie działalności wszechnicy ,,Solidarność" – formy uniwersytetu otwartego. Profesor Adam Kersten wygłosił prelekcję w Domu Kultury Kolejarza w Lublinie. (,,Informator Strajkowy" z dni: 28 listopada 1981, nr 6/7; 30 listopada 1981, nr 8; 1 grudnia, nr 9; oraz 3 grudnia 1981, nr 11.)

Oprócz dyskusji panelowej pt. ,,Historycy o Historii", profesorowie wygłosili też wykłady: Adam Kersten o ,,Demokratycznej opozycji po 1976 r.", Adam Stanowski o ,,Katolikach w Polsce 1945 – 1956", Władysław Bartoszewski o ,,Polskim państwie podziemnym 1939 – 1945", Ewa Jabłońska o ,,Roli Jasnej Góry w kształtowaniu świadomości narodowej".

Wspomnienie W.T. Grudnia

Strajk był zabawny — mówi Wiktor Tomasz Grudzień — trwał jakieś trzy tygodnie (...). Zawiązał się komitet strajkowy.

Komitet rano przyszedł do Chatki Żaka. Zażądał wydania kluczy. Postawiony został stolik i zaczęliśmy się zapisywać, pokazując legitymację. Sporządzono listę. Podpisywaliśmy się na niej. Zgłosiliśmy się ze śpiworami, ze zmianą bielizny etc. W jakiś sposób odbyły się różne boje o poszczególne pomieszczenia. Myśmy stoczyli  bój z panem Leszczyńskim, żeby zająć lokal jego Zespołu Pieśni i Tańca UMCS. Pomieszczenie jakoś tak nam się spodobało i tam wtargnął właśnie pierwszy, drugi i trzeci rok historii. Ci zainteresowani oczywiście. Poza historią byli jeszcze prawnicy, kilka osób z administracji, te pierwsze lata.

W naszym pokoju sypiał właśnie profesor Kersten. Jego jedynego z profesorów, którzy byli na strajku, rzeczywiście widziałem. Chciał strajkować ze swoimi uczniami. Oddał się do dyspozycji NZS-u. No, kochany był ten nasz profesor. Miał wtedy pięćdziesiąt lat. Niedługo ja będę miał tyle. Prowadził oczywiście swoje seminarium, proseminarium. Tak że był to dla nas niewątpliwy zaszczyt, że profesor był z nami. Często wyjeżdżał do Warszawy, więc nie tak znowu cały czas byliśmy pod jego okiem. Tak więc życie strajkowe było bardzo intensywne. Czasami rozrywkowe, czasami trochę pracowite.

[…] Wydaje mi się, że prowadzono też sporo wykładów. Profesor nie pozwalał nam tracić czasu, a więc wciąż nas nauczał. Miał zmysł dydaktyczny niezaspokojony wręcz. I był znakomitym gawędziarzem. Miał jedną wadę, że ciągle palił fajkę. Rzeczywiście, trzy fajki były cały czas w obrocie. Jedna była nabijana, jedna była palona, jedna była w rezerwie, jakby któraś z dwóch pierwszych gdzieś się zapodziała.

Strajki studenckie: 2. Spotkanie w Chatce Zaka