Fundacja Kerstenów



 
 









Fundacja Kerstenów

Krystyna Kersten
 


Fundacja Kerstenów została założona w 2011 roku, aby uczcić i upamiętnić życie oraz dokonania Krystyny i Adama Kerstenów.

Marzec 1968 i tzw. kwestia żydowska w Polsce po II wojnie światowej

 Krystyna Kersten

Strona 1

Minęło ponad dwadzieścia lat od Marca 1968 roku — rocznice prowokują do myślenia w kategoriach długiego trwania. I tak też chcę spojrzeć na to, co składa się na symbol „Marzec 1968 roku”: wystąpienia studenckie, akcje milicji, procesy, brutalną kampanię zatrutych słów i czynów, kierowanych w głównej mierze przeciw ludziom wybranym na zasadzie klucza, którego antysemickiej istoty nie mógł ukryć ideologiczny kamuflaż i atrapa syjonizmu. Kierowanych przeciw Żydom — wedle kryterium pochodzenia, nie zaś samookreślenia, a więc, jakkolwiek by to maskowano, wedle kryterium rasowego, kryterium krwi, kryterium ustaw norymberskich. Owym piętnowanym w prasie, na wiecach, masówkach i zebraniach organizowanych jak Polska długa i szeroka, „inspiratorom i organizatorom, specom od prowokacji, uczonym upatrującym dla siebie wielką szansę w przesłonięciu emocjami patriotycznymi mętnych racji politycznych czy cynicznym wichrzycielom i politykierom”, ujawnionym i zdemaskowanym przez właściwe organa, przydawano żydowskość, co sygnalizowano odpowiednimi aluzjami lub słowem „syjonista”, zastępującym słowo „Żyd”, którym otwarcie nie sposób było się posługiwać, nie ujawniając antysemickiego charakteru prowadzonej kampanii.

Gdy 11 marca w „Trybunie Ludu” i w „Słowie Powszechnym” ukazała się lista nazwisk studenckich „inspiratorów” zajść w Uniwersytecie Warszawskim, w komentarzu stwierdzano, że za ich plecami „kryją się znani władzom inspiratorzy wywodzący się z grona bankrutów politycznych różnych autoramentów”, a w organie Stowarzyszenia PAX ponadto podkreślono, że ci inspiratorzy to „syjoniści”, wysługujący się „antypolskiej polityce NRF”.

Wątek syjonizmu został tego samego dnia podjęty w referacie Józefa Kępy, I sekretarza Komitetu Warszawskiego PZPR, który podczas narady społeczno-politycznego aktywu warszawskiego, atakując m.in. Stefana Staszewskiego i Romana Zambrowskiego, powiedział: „Nie jesteśmy antysemitami, ale nie będziemy tolerować zamaskowanych syjonistów”. W tenże poniedziałek w FSO odbył się wiec — pierwszy z wielu organizowanych w całym kraju — pod hasłami: „Studenci do nauki, literaci do pióra” oraz „Oczyścić partię ze syjonistów”. Na innych wiecach transparenty głosiły: „Precz z izraelskimi bojówkarzami”, „Studenci i inteligencja — tak, syjoniści i przewrót — nie”. „Tokarz Buta się odcina: syjonistów wina” — śpiewano wówczas w jednej z satyrycznych piosenek studenckich. „Syjoniści” — był to szyfr zrozumiały dla wszystkich; czym jest naprawdę syjonizm, mało kto w Polsce wiedział. Podchwycił to warszawski dowcip; jeden redaktor pyta drugiego: powiedz, jak właściwie pisze się słowo „syjonista”? Ten drugi odpowiada: sam dobrze nie wiem, przed wojną to się pisało przez „ż” z kropką.

Po upływie lat można już dostrzec, iż tamten — 1968 — rok, tak trwale i tak mocno wpisany w dziesiątki tysięcy życiorysów ludzi, stanowił jeden z węzłowych momentów najnowszej historii społeczeństwa polskiego. Właśnie polskiego, nie tylko polskich Żydów, Polaków pochodzenia żydowskiego czy stosunków polsko-żydowskich. Zresztą dla nikogo chyba nie ulega wątpliwości, że to, co określamy jako kwestię żydowską po II wojnie światowej, było i pozostaje istotnym fragmentem rzeczywistości polskiej w wymiarze moralnym, psychospołecznym, politycznym. Tego, co stało się w 1968 roku, nie można, jak to się zazwyczaj czyni, sprowadzić do taktyki politycznej czy socjotechnicznej manipulacji podjętej przez koterię Moczara w wewnątrzpartyjnych walkach o władzę. Przeciwnie, Marzec był następstwem procesów zakorzenionych w przeszłości — odleglejszej i najświeższej, określonej przez sytuację, w jakiej Polska znalazła się po klęsce Niemiec hitlerowskich.

 


Strona 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17

Źródło: Polacy, Żydzi, komunizm. Anatomia półprawd 1939—68, Warszawa 1992, s. 143—171. Artykuł ukazał się wcześniej w skróconej wersji w: "Res Publica" 1988, nr 5.