Fundacja Kerstenów

Fundacja Kerstenów

Krystyna Kersten
 


Fundacja Kerstenów została założona w 2011 roku, aby uczcić i upamiętnić życie oraz dokonania Krystyny i Adama Kerstenów.

Najważniejsze: metodologia

Krystyna i Adam Kerstenowie

Strona 1

Istotnym celem pracy uniwersyteckiej nie jest wbicie w głowę studenta odpowiednio dużej, określonej i wybranej według tych czy innych kryteriów, sumy faktów, ale przede wszystkim przekazanie i wykształcenie umiejętności naukowego, racjonalnego, a z naszego punktu widzenia przede wszystkim materialistycznego myślenia historycznego.

Nie zapewnia tego obecny system studiów, a w większym jeszcze stopniu jego praktyczna realizacja. jakże częstym błędem jest przywiązywanie nadmiernej wagi do maksymalnego opanowania faktografii, bez względu na to, czy dotyczy ona Sargona, czy spraw nam najbliższych. Faktografii — stwierdźmy jeszcze raz to, co jest oczywiste dla wszystkich pracowników naukowych — którą studenci „obkuwają” na gorąco, tuż przed egzaminem, mniej zdolni na kilka tygodni, zdolniejsi na kilka dni i nocy. Uczonej biernie (jedno-, dwu-, trzykrotne czytanie i „wkuwanie” podręcznika) i natychmiast po egzaminie w 99 proc. zapominanej, by oczyścić pole dla następnego przedmiotu.

To zapomnienie jest zresztą konieczne: istotny sens studiów historycznych nie kryje się bowiem w pamięci zdolnej do przechowania setek tysięcy dat, faktów, wydarzeń „od dyluwium aż po pojutrze”. O wiele niebezpieczniejszy w skutkach jest bierny stosunek do procesu studiowania. W konsekwencji uniemożliwia on opanowanie naukowej metody pracy, niezbędnej każdemu absolwentowi, bez względu na to, czy po ukończeniu uniwersytetu znajdzie się on w szkole, archiwum, redakcji, czy w bezpośredniej pracy politycznej. Nie pomniejsza to oczywiście w niczym kardynalnej roli faktu, który odgrywa rolę fundamentu dla wszelkich dalszych konstrukcji i interpretacji. Jednak celem studiów jest wykształcenie właściwego stosunku do faktów i wyrobienie własnego sądu.

W dyskusji nad reformą uniwersyteckich studiów historii — a sprawa ta na pewno dojrzała do dyskusji — należałoby zatem skoncentrować się na dwóch grupach zagadnień: najskuteczniejszych środkach wiodących do wykształcenia u studentów umiejętności samodzielnego myślenia i samodzielnej pracy, i dalej, nad takim wyborem problematyki, która wszechstronnie przygotowywałaby do działalności w obranym kierunku o do aktywnego życia w Polsce Ludowej. Sprawy te są zresztą nierozdzielne.

Powstaje pytanie, czy zmiana proporcji programu na korzyść historii najnowszej — najczęściej postulowany i niekiedy uważany za niezawodny środek na wszystkie niedomagania systemu uniwersyteckich studiów historycznych — jest istotnie jedynie i właściwym sposobem „odmumifikowania” historii oraz wprowadzenia jej w nurt życia współczesnego. Na pozór związek wydaje się tu oczywisty, w rzeczywistości może jednak nasuwać pewne refleksje. Nie płyną one bynajmniej z tendencji do negowania praw i obowiązków historii najnowszej jako nauki. Takie stanowisko staje się coraz bardziej bezpodstawne.

Strona 1, 2, 3, 4

Źródło: Polityka, 1963, nr 35 (31 sierpnia), s. 7.